Macchi C.205 Veltro „Royal Egyptian Air Force”

Przy każdym „lotniku” pierwszym etapem budowy modelu jest przygotowanie kokpitu i wnętrza kadłuba. Tu przygotowanie właściwie polegało na… usunięciu wszystkiego, co producent dał w odlewie 🙂 Użyłem w tym modelu doskonałych kalek 3D – od Quinta Studio. Tak po prawdzie to „trudno” nazwać ten produkt kalkomanią… Owszem, żeby je odkleić od papieru musimy zamoczyć je w wodzie, ale później trzeba posłużyć się jakimś klejem PVA, żeby to się dobrze trzymało na modelu. Ja użyłem lekko rozcieńczonego wikolu.

Ten model to niby „stara” Hasegawa (1997), ale życzyłbym każdemu producentowi takiej jakości spasowania 🙂 – w dosłownie dwóch miejscach musiałem użyć odrobiny szpachli. Model został przygotowany – poprzez odtłuszczenie powierzchni (użīwam płynu z Modellers World) – do malowania.

W moich modelach zanim kładę kolor (-y) bazowy lubię pobawić się preshadingiem (który ponoć jest już passe, ale mi się podoba 🙂 ). Może nie jest to „czysty” preshading, bo staram się urozmaicić tym b/w poszczególne panele…

Kolory bazowe kamuflażu kładę cienkimi, przeźroczystymi warstwami (rozcieńczenie farby m.w. 1:5, gdzie pięć to rozcieńczalnik). Psikam do tej pory, aż uznam, że cały ten misterny preszejding jest widoczny na tyle, żeby nie walił po oczach 🙂  Ponieważ to egipskie malowanie, to kolory bazowe to: góra – Middle Stone + Dark Earth, dół – RLM78 (wszystkie farby od Gunze).

Kalkomanie – mimo wieku modelu okazały się bezproblemowe.

Pozostał właściwie tylko wash i delikatne obicia. Nie lubię zbyt „uświniać” swoich modeli dlatego robię to „delikatnie” 🙂  Do „łosiowania” użyłem znakomitego (wg mojej opinii) produktu Gunze: Mr. Weathering Color.

Na koniec model spryskałem satynowym znakomitym lakierem Billmodel. I Voila!